Prolog

Jej włosy powiewały na cztery strony świata pod wpływem szaleńczego biegu, wiatr też nie pomagał, tego dnia był wystarczająco silny by musiała odgarniać włosy z jej twarzy by cokolwiek zobaczyć. Od czasu do czasu spoglądała na swój złoty zegarek, wiedziała że czasu ma coraz mniej. Mocno zaciskała palce u ręki na jej białej teczcę, drugą zaś poprawiała pasek torebki wciąż spadający z jej ramienia. Na chodnikach widniały kałuże, i czuła że jej nogawki są coraz to bardziej wilgotne. Został jej tylko kawałek, i to ona decydowała czy dobiegnie na czas. Z oddali widziała jeszcze migające zielone światło więc zaczęła szybciej przebierać nogami, omijając przechodniów którzy stali na jej drodze. Nie zważała już na nic, wiedziała że od tego zależała jej przyszłość. Światło przestało migać i jego kolor zmienił się na czerwony. Zatrzymała się, denerwując się bardziej przeskakiwała z nogi na nogę, nerwowo przygryzając wargę. Obejrzała się w różne strony i zdecydowała przebiec tę krótką odległość, z powrotem ruszyła do biegu, skręcając w lewo jej ciało z wielką siłą uderzyło i odbiło się do tyłu, noga zaplątała się o jej drugą i wszystkie rzeczy Sherrie wylądowały na mokrym chodniku. 
-Nie nie nie nie to nie może się dziać - powtarzała, prawie wybuchając płaczem, szybko wstała i brudnymi rękoma zaczęła zbierać jej już przesiąknięte deszczem i błotem papiery. Zauważyła dodatkową parę rąk które chowały papiery do jej popsutej teczki. 
-Myślałem że teczki mają coś czym można byłoby je zamykać…     
Ochrypły głos zabrzmiał w uszach Sherrie, lecz była zbyt zajęta by cokolwiek odpowiedzieć, ważniejsze dla niej było zebranie papierów i ewentualne naprawienie ich tak by zostały przyjęte, ale wiedziała że to praktycznie nie możliwe. Schowała ich resztę do teczki z której kapały krople wody i podciągnęła pasek torebki na ramie. Miała już zacząć iść ale przed nią stał wysoki chłopak, który spoglądał na nią z góry. Podniosła głowę szepcząc niezrozumiale coś pod nosem i miała zamiar już go wyminąć, gdy ten ja zatrzymał.
-Jestem Ash - zaczął, lecz Sherrie nie pozwoliła mu dokończyć. 
-Przepraszam, spieszę się.- Ominęła go i pobiegła w stronę kamiennych schodów, wbiegła na ich górę i popchnęła drewniane drzwi ruszając w stronę sali gdzie zostawiła swój strój, była wdzięczna sobie że przypadkiem zapomniała go wczoraj zabrać ze sobą. Uważając by nie dotknąć go swoimi rękoma wzięła wieszak i poszła do łazienki, dokładnie umyła ręce i postanowiła lekko poprawić swój dotychczasowy wygląd. Wyciągnęła jej szczotkę szybko rozczesując włosy i spinając je w koka, nałożyła na niego siateczkę i próbowała schować pojedynczo wystające kosmyki. Tuszem przejechała po swoich rzęsach dając im więcej objętości. Gorączkowo zaczęła zakładać swoją sukienkę, próbując nie uszkodzić jej w jakikolwiek sposób, był to bardzo delikatny materiał i nie mogła pozwolić sobie na taką drugą. Wybiegając z łazienki zatrzymała się przy swojej szafce by założyć swoje pointy i wzięła ze sobą teczkę, która nie wyglądała zbyt zachęcająco by ją otworzyć i zajrzeć do środka. Spojrzała w górę na zegar, została jej minuta, dopiero teraz zauważyła chaos który panuje za kulisami. Była szczęśliwa że udało jej się zdążyć i nie przejmowała się już innymi. Jej kolej nieco się opóźniła, więc zdążyła jeszcze raz przećwiczyć swój układ odtwarzając piosenkę w jej umyśle. Wreszcie usłyszała swoje pełne imię w głośnikach, powoli i z gracją wyszła na scenę.
-Proszę, podaj nam swoja teczkę. - Sherrie trochę niepewnie podeszła wręczając ją. Jeden z choreografów parsknął śmiechem. 
-Co to ma być? - Sherrie przygryzła swoją wargę przepraszając i próbując wyjaśnić całą sytuację, ale nikt nie chciał jej posłuchać. Prosiła by przynajmniej mogła pokazać swój układ nad którym ciężko pracowała by był idealny, ale pogrożono jej tylko że jeśli nie wyjdzie sama, to ochrona jej w tym pomoże. Zrezygnowana opuściła scenę, i poszła do swojej szafki, w którą zaczęła walić pięściami by chociaż trochę wyładować jej złość, ale to co działo się w jej głowie było nie do opisania.                                                                                            


Sherrie potrząsnęła głową wracając do rzeczywistości, pamiętała ten dzień, tak jakby to zdarzyło się przed chwilą, doskonale pamięta jak czekał na nią na schodach, to był jeden z tych dni które chciała cofnąć, nie powinna spotkać Ash'a, wiele razy zastanawiała się jakby to było gdyby na niego nie wpadła, wtedy by jej tu nie było, teraz tańczyłaby w Nowym York'u a on nie zadawałby jej tyle bólu. Kochała go, nawet bardzo, ale powoli nie umiała mu pomóc. W samochodzie było zimno, ale nie miała siły włączyć ogrzewania. Ostatni raz spojrzała w stronę domu Ashton’a, jej kąciki ust zadrżały i kolejna łza spłynęła po jej policzku, wreszcie spojrzała przed siebie, odpaliła samochód i wyjechała z podjazdu. Winiła siebie za wszystko, ale to przecież była jej wina, prawda? 
_____________________________________________________________________

Tak dla lekkiego wyjaśnienia ''prolog'' zaczyna się flashbackiem a kończy rzeczywistością, rozdziały jak narazie nie będą zaczynały się czasem teraźniejszym. Jeśli są jakieś błędy to albo ich nie zauważyłam albo myślałam że tak je się piszę, możecie mnie poprawiać bo nie mieszkam już w Polsce od paru lat i czasami muszę tłumaczyć sobie słowa na polski by się upewnić czy mówię o tym o czym mam XD 

17 komentarzy:

  1. omg adaksdadkal już jestem w tym totalnie zakochana
    taki perfekcyjny
    idealny
    nie mogę doczekać się pierwszego rozdziału kochanie xoxo
    @xayeswaggie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zaczyna! Czekam na dalsze cześci :)
    Życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny *o*
    Wlasnie zyskałaś stałą czytelniczkę!
    Czekam na rozdział i życzę duzo, duzo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  4. O cholera, o cholera, o cholera, miłość od pierwszego wejrzenia ♥ ♥ ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyne FF jakie będę czytać kc

    OdpowiedzUsuń
  6. W końcu jest! Tak świetny jak się spodziewałam... Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  7. napewno będę czytać <3 jeśli możesz to informuj mnie na tt bedę bardzo wdzięczna tt: luvmylukeyy :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Na na bede czytac ofc, jeju supi tak bardzo, niby byly jakies powtorzenia na poczatku i inne shity ale calosc aggahgagauahgsha *o*
    Fajny pomysl masz ogolnie ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest cudowne. *_* Czekam na następny rozdział. ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. HUHU fajnie się zaczyna, było kilka błędów, ale i tak robisz ich mniej niż połowa ''rodowitych'' polaków xD Co do fabuły... Cóż jestem cholernie ciekawa rozwoju wydarzeń i wrócę tu, masz moje słowo :*
    Pozdrawiam,
    Mangusta

    OdpowiedzUsuń
  11. *-* Na razie wysilę się na tyle. Zapowiada się zajebiście tak samo jak to pokazywał zwiastun ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jejciu ja juz chce kolejny rozdział ashdalsjhdasjdhjk

    OdpowiedzUsuń
  13. super <3 na pewno będę czytać kolejne rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ten blog już będzie popularny to pamiętaj że wysłałam ci kartke na święta i że cie kc nie zapominaj ok XDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest cudowny ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekałam na to i nie zawiodłam się! :D
    Flashback to coś co kocham, haha i no cóż całość zapowiada się wręcz genialne, także, no - wygrałaś, od dziś jestem Twoją czytelniczką <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny prolog :3
    Z niecierpliwością czekam na 1 rozdział :3

    OdpowiedzUsuń